Droga do wolnej i suwerennej III Rzeczypospolitej była długa. Na jej początku była radość z odzyskiwanej powojennej wolności, ale zaraz za nią przyszło nowe uzależnienie.
Naród nasz, który z wielką determinacją walczył z wrogiem i poniósł w tej walce największe ofiary, za zgodą zachodnich sojuszników, został powtórnie zniewolony przez drugie sąsiednie, totalitarne mocarstwo. Narzucono nam obcy, nie odpowiadający duchowi naszego narodu, system. Najlepsi synowie Polski zamiast chodzić w chwale, byli upokarzani, wtrącani do więzień a często skazywani na najwyższe wyroki. Ciała ich grzebano w bezimiennych mogiłach.
O prawo do wolności i godnego życia po raz pierwszy w sposób zdecydowany upomnieli się poznańscy robotnicy w czerwcu 1956 roku. Wyszli na ulicę z żadaniem: chleba, prawdy i wolności, z protestem przeciw rządom terroru i wyzysku. Spotkały ich kule, czołgi i wiezienia. Zginęło prawie 100 osób, a ponad 1000 było rannych. Tak „władza ludowa” potraktowała głos ludu.
Ale droga protestu i walki z komunistycznym bezprawiem zaowocowała rychło Październikiem 1956 r., a później Grudniem 1970 r. i Sierpniem Solidarności.
Mamy dług wdzięczności wobec poznańskich robotników. Ich odwaga i determinacja przyczyniły się do przyśpieszenia marszu ku III Rzeczypospolitej. 54 lata temu mieszkańcy Poznania wywalczyli dla Polski, dla nas cząstkę Prawdy i Wolności. Oddajmy im hołd.
